redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
mgajews
Marek Gajewski
Rzeszów
Rzeszowskie Gazele i Gepardy

Ostatnio zalogowany
2021-04-18,13:31
Przeczytano: 282/132171 razy (od 2022-07-30)

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:9.7/7

Twoja ocena:brak


Relacja z Maratonu Koszyce
Autor: Marek Gajewski
Data : 2010-10-06

W dniu 03.10.2010 r. w Koszycach już poraz osiemdziesiąty siódmy odbył się Międzynarodowy Maraton Pokoju. W ramach tego najstarszego w Europie i drugiego na świecie maratonu rozgrywany jest też półmaraton. Był to również jubileusz XXX lecia startów kobiet, z tego powodu stawka zawodniczek była wyjątkowo liczna i wyrównana. W pómaratonie wystatowała również reprezentacja Rzeszowkich Gazel i Gepradów w składzie Natalia, Piotrek, Andrzej i Marek. Wspaniały sukces odniosła Nasza gazelka Natalia Kowalska, zajmując drugie miejsce w klasyfikacji generalnej półmaratonu! W pokonanym polu pozostawiając profesjonalne zawodniczki głównie z Czech, Słowacji, Niemiec i Węgier. Była to znakomita promocja poskiego biegania na świecie.





A oto relacja z całej wyprawy widziana oczyma Naszej mistrzyni, Natalii:

W sobote rano wyjechaliśmy w składzie Piotrek, Andrzej, Marek i ja na półmaraton w Koszycach. Na miejsce dojechaliśmy po ok. 3 godzinkach bez większych przeszkód. No troszke błądziliśmy szukając noclegu ale w końcu dotarliśmy na miejsce gdzie zakwaterowaliśmy się w dobrych warunkach w pokojach 2 osobowych. Następnie udaliśmy się po odbiór pakietów startowych. CHwile posłuchaliśmy koncertu na Koszyckiej starówce udaliśmy się na pasta party. Makaronowy posiłek umilał nam zespół jazzowy z dobrę wpadającą w ucho muzyką. Co niektórzy zaczeli nawet tańcować;) Na kwaterze chwilke pogaworzyliśmy po czym rozeszliśmy się do swoich pokoi. Pobudka była dośc głośna przez megafon ok.6:30.

Przygotowania do startu wrzały na całego. Mimo że start do biegu był przewidziany na godz 9:00 Andrzej nerwowo pospieszał nas i chciał czym prędzej się rozgrzewać:) natomiast Piotrek jakby nigdy nic założył swoje słuchawki i w takt muzyki kręcił głową na prawo i lewo co wyglądało dość zabawnie;). Marek za to nie rozstawał się ani na chwile ze swoim super aparatem i co rusz pstrykał nam fotencje. Po rozgrzewce upragniony pzrez wszystkich start. Zajęliśmy dobre miejscówki prawie jak Vipy;) 3,2,1...strzał, ruszamy przed siebie... Jeśli chodzi o sam bieg mogę pisać tylko za siebie. Osobiście przed zawodami kurowałam się ostro, gdyż dopadło mnie przeziębienie i nie wiedziałam do końca na co mnie stać, więc nie nastawiałam się na super czas. Pierwszy km 4:10 czułam się dobrze, pomyślałam fajnie by było utrzymać to tempo.





Kilometry leciały jeden za drugim, po 10-tym nogi zrobiły się troszke ciężkawe co jednak nie przeszkodziło mi w trzymaniu prędkości poniżej 4:10/km. Warunki atmosferyczne były wyśmienite. Ok 17 km czułam że nogi bolą coraz bardziej ale świadomosć zbliżającej się mety dodawała otuchy. Na 19km ujrzałam przed sobą rywalke i mimo że walczyłam głównie ze sobą i czasem to postanowiłam zawalczyć i z Nią co przyniosło pozytywny efekt;) Ostatnie 2 km nogi same niosły do mety. Obeszło sę bez kryzysu, tempo równe. Biegnąc myślałam by nie zawieść Was wiedziałam że trzymacie kciuki i myślicie ciepło o nas! Po przekroczeniu linii mety i wiadomości o zajęciu II miejsca łzy same popłynęły...

To bez wątpienia był mój największy sukces w mojej amatorkiej karierze biegowej. Jeden z piękniejszych momentów podczas dekoracji, kiedy wyczytano mnie na podium spiker wyrażnie powiedział rzeszowskie gazele i gepardy. Długo będę wspominać te zawody!





Komentarze czytelników - 6podyskutuj o tym 
 

agajagoda

Autor: agajagoda, 2010-10-07, 17:47 napisał/-a:
Ale się rzeszowska Gazelka rozbrykała ;) Gratuluję wspaniałego wyniku!

 

pełzacz

Autor: pełzacz, 2010-10-07, 19:44 napisał/-a:
Oj rozbrykała, rozbrykała. Też tam byłem ale wina nie piłem ;)

 

Annaarka

Autor: Annaarka, 2010-10-07, 20:11 napisał/-a:
Gratulacje wyniku w półmaratonie. Moim zdaniem 1h27min w półmaratonie dla kobiety nie jest poziomem amatorskim Natalia. Myślę, że to dopiero początek i dobry debiut w bieganiu na wysokim poziomie. Pozdrawiam. Ania Posmysz.

 

Wojtek_Tri

Autor: Wojtek_Tri, 2010-10-07, 22:13 napisał/-a:
Natalia, jeszcze raz gratulacje. Super wynik.

 

Mongetout

Autor: Mongetout, 2010-10-11, 14:00 napisał/-a:
Chcialbym miec taki"slaby"wynik...

 

Mongetout

Autor: Mongetout, 2010-10-12, 02:45 napisał/-a:
A tak na marginesie chcialem dodac ze "Bytka albo ne bytka oto je zapytka"

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768