|
| Czytano: 3337 razy | | | XIX Półmaraton Cud nad Wisłą II Mistrzostwa Polski Weteranek
|

KLIKNIJ MAPKĘ ABY ZOBACZYĆ LISTĘ UCZESTNIKÓW

| MIEJSCE | Ossów k.Radzymina | DATA | 15-8-2010 (niedziela) | DYSTANS | 21.097 km | TELEFON | 022-7865299, 022-7865701 | E-MAIL | rokis@unet.pl | STRONY WWW |
| ZGŁOSZENIA | --- | DYSCYPLINA | Biegi
| PLIKI |
| | |
| | Powyższa lista przedstawia prawdopodobne wyniki odszukane na podstawie daty i lokalizacji zawodów. Aby dokładnie przeszukiwać wyniki imprez sportowych dostępne w naszym serwisie skorzystaj z działu WYNIKI
| | | | | Wg automatycznego wyszukiwania prawdopodobnie nie dysponujemy jeszcze galeriami zdjęć z tych zawodów. Na wszelki wypadek możesz ręcznie przeszukać dział ZDJĘCIA
Jeżeli dysponujesz własną galerią zdjęć z tych zawodów i opublikowałeś ją w internecie - wypełnij FORMULARZ a link do niej pojawi się także na naszej stronie. | | | | | | | | | | | | | | | | | | brak informacji, by nasi zarejestrowani czytelnicy kibicowali w tych zawodach. | | | | | | | brak informacji, by nasi zarejestrowani czytelnicy kibicowali w tych zawodach. |
| | | Autor: kluseczka - KAKADOO, 2010-08-13, 20:57 napisał/-a: info dla wszystkich, którzy boja sie burzy:)))
znalazłam przepowiednie w necie, że 15 sierpnia 2010 roku będą straszne burze, tak straszne, że ludzie będą umierali ze strachu
to tak w mocno sysntetycznym skrócie;)))
zapowiadają na niedzielę 34 stopnie i burze z nawałnicami, ciekawe czy spadnie grad wielkości kurzych jaj albo co najmniej piłeczek golfowych;)))
pobiegnę
| | | | Autor: Rychu, 2010-08-14, 09:09 napisał/-a: Kluseczka siejesz panikę :P | | | | Autor: kluseczka - KAKADOO, 2010-08-14, 12:55 napisał/-a: nie sieję, tylko ożywiam wątek
ja się burzy nie boję, ale lepiej przed biegiem uwolnić śniadanie i biec z pustym jelitem, bo zesrać się ze strachu na trasie, to niezły przypał;)))
no bardzom ciekawa tej jutrzejszej pogody,
a może zemdleję...;)))
| | | | Autor: szyman85, 2010-08-15, 20:50 napisał/-a: LINK: http://www.online.datasport.pl/results228/
j.w | | | | Autor: kluseczka - KAKADOO, 2010-08-16, 09:04 napisał/-a: pokonałam ten dystans marszobiegiem, cud na Wisłą, że nie zemdleałam;)))
dobrze, że ci ludzie na trasie polewali nas i poili wodą ze swoich studni
trzy punkty z pojeniem na tej trasie i przy takim upale, to zdecydowanie za mało, ogromny minus dla orgów, poza tym było super i cieszę się, ze wzięlam udział w tej imprezie
pozdrawiam wszystkich, którzy ukończyli ten masakryczny półmaraton
JESTEŚMY BOCHATERAMI " Cudu nad Wisłą" | | | | Autor: Rychu, 2010-08-16, 11:33 napisał/-a: mi się nie podobało i za rok na pewno nie wystartuję | | | | Autor: Mario Go, 2010-08-16, 13:00 napisał/-a: To moja pierwsza wypowiedź na forum tego portalu.
Jestem tuż po wczorajszym półmaratonie "Cud nad Wisłą" i chcę przekazać swoje osobiste odczucia co do tej imprezy.
Od strony organizacyjnej myślę, że nie było źle, a może wręcz dobrze - nie jestem aż takim znawcą w tej kwestii, gdyż mam zaliczone może kilkanaście, może ciut więcej imprez masowych w swoim życiu. Z reguły startowałem w typowych wyścigach na wózkach, w biegach ogólnych i masowych startuję od niedawna.
We wczorajszym półmaratonie brało udział ponad 10 wózków wyczynowych tzw handbików (trójkołowce napędzane łańcuchem) oraz ja jeżdżący na zwykłym wózku aktywnym. Porównanie tych dwóch typów wózków to tak jak samochód formuły 1 porównać ze zwykłym samochodem osobowym, może lekko podrasowanym.
Właściwie nie czepiam się tego, że wszystkie wózki łącznie ze mną były wrzucone do jednego wora, w regulaminie nie było oddzielnej klasyfikacji dla wózków aktywnych, tak zadecydował Organizator i takie miał prawo. Cóż, takie czasy, że teraz ludzie ścigają się głównie na tych hanbikach, a tacy jak ja to już bardzo rzadkie zjawisko. Nie mam jednak zamiaru tego zmieniać, póki co.
Boli mnie jednak to, że przy takich warunkach i skwarze, jakie wczoraj panowały, organizatorzy w żaden sposób nie docenili mojego wysiłku, jaki włożyłem w pokonanie tej trasy. A wysiłek jest niewspółmierny w porównaniu z zawodnikami jeżdżącymi na hanbikach.
Brakowało mi gestu ze strony Organizatora, bodaj ciepłego słowa, które w jakiś sposób wynagrodziłoby mój wyczyn. A jeśli wierzyć podanym wynikom, to jak dla mnie był to duży wyczyn. Dawałem sobie na pokonanie trasy mniej więcej 1 godzina i 45 minut, a w wynikach mam czas 1 godzina 36 minut i 15 sekund (choć trochę w to nie wierzę).
Jakoś Organizator nie dostrzegł tego i nie było nawet "uścisku Prezesa", bo na nagrodę to właściwie nie liczyłem, mimo, że od ich ilości scena prawie się uginała.
Dzień wcześniej (14.08) startowałem w o wiele skromniejszym biegu im. Staszica w Brodach (niecałe 100 uczestników) i tamtejszy Organizator potrafił mniej lub bardziej docenić udział osób niepełnosprawnych.
Tu w Radzyminie Organizator tak uznanego i szacownego biegu na żaden gest się nie zdobył - dla mnie to po prostu żenada.
Podobna sytuacja była w ubiegłorocznym półmaratonie, wtedy jechały 3 wózki aktywne i ... też nie doczekaliśmy się nawet słowa co do naszego udziału.
Biorę udział w takich imprezach głównie dla frajdy, bo lubię to robić, ale takie zachowanie organizatorów zdecydowanie odstręcza od kolejnego udziału. Nie chcę się zarzekać ale był to raczej mój ostatni udział w "Cudzie nad Wisłą, no chyba że znajdę jakiegoś sponsora, który doceni mój start i udział w tej imprezie.
Dziękuję za uwagę. | | | | Autor: joger, 2010-08-18, 01:02 napisał/-a: Nie biegam dla nagród. Startuję w Cudzie nad Wisłą od lat. Uważam, że dla organizatorów czas zatrzymał się w miejscu jakieś 10 lat temu. Brak udoskonalania biegu, medal w reklamówce to nie jest to samo co medal na szyi na mecie. Nie raz biegacze narzekali na małą ilość punktów z wodą. Teraz ukazała się cała prawda. Trzy punkty z ciepłą wodą do picia na trasie to trochę za mało. Na pewno gdyby nie ludzie dobrej woli na trasie połowa biegnących nie byłaby zadowolona z punktów odświeżających.
Nie zauważyłem żadnego pojazdu za ostatnim zawodnikiem na trasie.
Poza tym bieg ma dużo plusów np. dowóz uczestników do wyznaczonych miejsc, sprawna w tym roku rejestracja, wstawianie własnych odżywek itp... | | | | Autor: Anja, 2010-08-20, 10:50 napisał/-a: W roku ubiegłym przewodniczki dwóch niewidomych biegaczy, jadące na rowerach sklasyfikowane zostały jako biegaczki ! W tym roku było podobnie. Jedna z nich tym razem zachowała się uczciwie i nie wpisała się jako biegaczka. Druga niestety, nie tylko że wystąpiła jako biegaczka (jadąc rowerem)!, to jeszcze odebrała nagrodę za pierwsze miejsce w kat. kobiet 60-64 !. Pani ta permanentnie zapisuje się do imprez jako biegaczka (patrz Bieg św,. Mikołajów, Toruń 2009), a organizatorzy, ani sędziowie nie reagują. Takiego kuriozum nie ma chyba nigdzie na świecie. | | | | Autor: Mario Go, 2010-08-20, 14:34 napisał/-a: No to faktycznie niezłe cuda się dzieją nie tylko w Cudzie nad Wisłą :) | | |
|
|
|