redakcja | kontakt | prenumerata | reklama | Jestes niezalogowany  |  ZALOGUJ  

AKTUALNOSCI
ARTYKUŁY
BLOGI
ENCYKLOPEDIA
FORUM
GALERIA
KALENDARZ
KONKURSY
LINKI
RANKING
SYLWETKI
WYNIKI
ZDJĘCIA
Piła, 24 sierpnia 2017, 07:00, 1190/149413Grzegorz Dulnik
Leszek Bebło: nie myślałem, że dożyję czasów, gdy w moim kraju...

LINK 1: STRONA INTERNETOWA PÓŁMARATONU
LINK 2: ARCHIWUM: PIłA



      Wizerunek Leszka Bebło znajdzie się na medalu 27. Półmaratonu PHILIPS Piła. W związku z tym przeprowadziliśmy krótka rozmowę z dwukrotnym olimpijczykiem z Barcelony (1992) oraz Atlanty (1996), zwycięzcą biegów maratońskich w Paryżu (1993) i Reims (1992, 1995), posiadaczem drugiego wyniku w historii polskiej lekkoatletyki na dystansie półmaratonu (1:01:56)

Leszek Bebło: nie myślałem, że dożyję czasów, gdy na starcie biegu w moim kraju staje kilka tysięcy zawodników.

Rozmowa z Leszkiem Bebło, dwukrotnym olimpijczykiem z Barcelony (1992) oraz Atlanty (1996), zwycięzcą biegów maratońskich w Paryżu (1993) i Reims (1992, 1995), posiadaczem drugiego wyniku w historii polskiej lekkoatletyki na dystansie półmaratonu (1:01:56), którego wizerunek znajdzie się na medalu 27. Półmaratonu PHILIPS Piła.

Grzegorz Dulnik: Co pan pomyślał, gdy organizatorzy Półmaratonu PHILIPS Piła zwrócili się do pana z prośbą, by to pański wizerunek zdobił tegoroczny medal pilskiego półmaratonu?

Byłem bardzo zaskoczony, że jeszcze ktoś o mnie pamięta. Przecież minęło sporo lat od chwili, gdy można było mnie zobaczyć na biegowych trasach. Oczywiście zgodziłem się od razu i jest mi naprawdę bardzo miło, że młodsi biegacze będą mieli okazję poznać moją biegową historię. Półmaraton w Pile, a ściślej rzecz biorąc jego inicjator i dyrektor Henryk Paskal robią kapitalną robotę przypominając w tak oryginalny sposób dawnych polskich mistrzów biegania. Jestem zaszczycony, że ja także znajdę się w gronie osób uhonorowanych wizerunkiem na medalu Półmaratonu PHILIPS Piła.

W Pile startował pan trzykrotnie, jeszcze w czasach, gdy ten bieg rozgrywany był na dystansie 15 km. Raz zajął pan pierwsze miejsce, a dwukrotnie był drugi. Patrząc po wynikach zawodników z pierwszej trójki, za każdym razem były to zacięte biegi, a o miejscu na podium decydowały sekundy. Jak pan wspomina te pilskie biegi sprzed lat?

Tak jak teraz, tak i wtedy biegi organizowane w Pile charakteryzowały się niezwykle mocną obsadą. Do miasta nad Wdą zjeżdżali najmocniejsi zawodnicy w najwyższej formie i naprawdę niełatwo było tam wygrać. Trasa była wtedy chyba troszkę inna niż obecnie, ale również była bardzo szybka, co sprzyjało szybkiemu ściganiu i osiąganiu świetnych rezultatów. Szybka i płaska trasa to od lat charakterystyczna cecha biegu w Pile. Pamiętam też, że w Pile było zawsze bardzo zimno i bardzo mokro!

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku na Półmaratonie PHILIPS Piła padnie rekord frekwencji. Organizatorzy już dwa razy zwiększali limit uczestników. Ostatecznie 3 września na linii startu może stanąć nawet ponad 4 tysiące biegaczy! Za pana czasów nie było takich tłumów, prawda?

Zdecydowanie nie! W czasach, gdy startowałem w Pile uczestników liczyło się w dziesiątkach. Świetna frekwencja była wtedy, gdy na starcie stanęły 2-3 setki biegaczy. Nie było wtedy niestety tylu chętnych do biegania. W ogóle, to były czasy, gdy wychodziło się na trening a ludzie na ulicy oglądali się za człowiekiem i pukali w głowę, że jakiś wariat biegnie w krótkich spodenkach. To są zupełnie nieporównywalne czasy. Bardzo się jednak cieszę, że bieganie w Polsce tak się rozwinęło. Szczerze, nie myślałem, że dożyję takich czasów, gdy na starcie biegu w moim kraju staje kilka tysięcy zawodników. Ale to, że akurat ten bieg się tak fantastycznie rozwinął, to przede wszystkim zasługa Henryka Paskala, który bieg w Pile organizuje świetnie, co roku ściągając mocnych zawodników i promując bieganie wśród młodzieży.

Czy zdarza się jeszcze panu założyć buty biegowe i wybrać się na biegowe ścieżki?

Niestety coraz rzadziej. Wyczynowe bieganie uprawiane przez lata niestety odbija się na zdrowiu i nie pozwala biegać tyle, ile bym chciał. Ale gdy nic nie boli, to wybieram się na kilkunastokilometrowe wybiegania.

Czy zobaczymy pana we wrześniu w Pile?

Oczywiście! Wybieram się 3 września do Piły i już nie mogę się doczekać. Będzie świetna okazja spotkać starych znajomych i powspominać nasze stare biegowe czasy. No i popatrzeć, jak na trasie Półmaratonu w Pile radzi sobie teraz młodsze pokolenie.

Dziękuję za rozmowę. Grzegorz Dulnik

Półmaraton PHILIPS Piła - ćwierć wieku temu pomysłodawcą i inicjatorem przeprowadzenia długodystansowego biegu ulicznego, był Henryk Paskal, reprezentant naszego kraju w biegach długich, a później doświadczony maratończyk. Do 1999 roku impreza była rozgrywana pod nazwą „Pilska Piętnastka”, a od 2000 roku organizowana jest na dystansie półmaratonu. Prestiż zawodów podkreśla ranga Mistrzostw Polski w Półmaratonie, które w Pile odbywają się od 2000 roku. Od 2006 roku uczestnicy pilskiego półmaratonu otrzymują na mecie medale z wizerunkiem czołowych polskich maratończyków w historii polskiej lekkiej atletyki.

WIADOMOSCI POWIAZANE
 
  2017-09-04 - 27. Półmaraton Phillipsa - filmy, zdjęci...
  2017-08-27 - Za tydzień 27. Półmaraton PHILIPSA w Pil...
  2017-08-18 - Wizerunek Leszka Bebło na medalu 27. Pół...
  2017-07-08 - Nie przegap dodatkowych zapisów: ostatni...
  2017-06-20 - Henryk Paskal Honorowym Obywatelem Miast...
  2017-05-27 - Ostatni dzwonek, aby we wrześniu pobiec ...
  2017-05-06 - Kończą się miejsca na liście startowej 2...
  2017-02-22 - Henryk Paskal członkiem komisji biegów u...
  2017-02-19 - 27. Półmaraton PHILIPS Piła znów będzie ...
  2017-01-25 - Ruszyły elektroniczne zgłoszenia do 27. ...


Komentarze czytelników - 3podyskutuj o tym 
 

proch

Autor: proch, 2017-08-24, 17:02 napisał/-a:
LINK: https://www.facebook.com/events/362826467411612/

Dodam, że w stronach rodzinnych Leszka Bebło (Gorzyce) zorganizowany był w marcu tego roku bieg jego imienia. Oczywiście był na nim obecny.

 

Marcin1982

Autor: Marcin1982, 2017-08-24, 20:56 napisał/-a:
Mała korekta - Piła leży nad Gwdą a nie Wdą :)

 

Jarek42

Autor: Jarek42, 2017-08-25, 07:09 napisał/-a:
Biegałem z nim. Oczywiście ja gdzieś z tyłu. Strój Asicsa ze zdjęcia - model i kolor początek XXI wieku (tylko napis mniejszy) mam jeszcze do dzisiaj i biegam w najlepsze. Góra tylko do treningów, spodenki też na zawody.

 




Serwis internetowy EUROCALENDAR.INFO
post@eurocalendar.info, tel.kom.: 0512362174
Zalecana rozdzielczosc: 1024x768